Na słuchawkach Szkolenie

Stwórz sobie sexowny głos

Mieć głos jak Czubówna, albo jak Knapik… to marzenie wielu osób. Nie da się ukryć, że barwa głosu to złożone zjawisko, które jest elementem naszego wizerunku.

Chcąc opisać barwę głosu sięgamy po różne określenia – głęboka, ciemna, jasna, pełna. Często jednak nie potrafimy określić co dokładnie podoba nam się w tym dźwięku. Najważniejsze jest wrażenie, które on powoduje, oraz fakt, że to właśnie barwa pozwala nam odróżniać ludzi po ich indywidualnym brzmieniu.

Naukowcy dowiedli, że osoby o niskim, głębokim głosie odnoszą większe sukcesy ponieważ są postrzegane jako bardziej wiarygodne i pewne siebie.

Co również ciekawe, kobietom zmienia się głos w zależności od dnia cyklu. W trakcie dni płodnych ich głos jest wyższy.

Co wpływa na barwę głosu?

Kluczowe jest tutaj pojęcie reznonansu. Z lekcji fizyki pamiętamy, że jest to odbijanie się fal w jakiejś pustej przestrzeni. Odnosząc to do dźwięków wystarczy wyobrazić sobie gitarę – ma ona struny, gryf i pudło rezonacyjne. Jeśli wyciągniemy z gitary same struny i szarpniemy je palcami to powstały dźwięk będzie prawie niesłyszalny. To dopiero pudło rezonacyjne wzmacnia dźwięk i wpływa na jego barwę. Istnieje jednak więcej instrumentów, które budowę mają zbliżoną do budowy gitary. Są to np. ukulele, bałałajka czy kontrabas. Dlaczego każdy z nich brzmi inaczej? Właśnie przez różnice w budowie.

Odnosząc to do ludzi, można dość szybko zobaczyć analogie. U mężczyzn struny głosowe są dłuższe (od 17 do 25 mm) niż u kobiet (12-17mm). Każdy ma też inną pojemność zatok. Różnimy się nawet wielkością języka.

Na budowę anatomiczną nie mamy wpływu. Można byłoby więc spodziewać się, że nie możemy zmienić swojej barwy. Jakby to powiedział Radosław Kotarski – „nic bardziej mylnego“.

Oczywiście nie można liczyć na cuda. Obniżyć głos w ciągu kilku sekund można tylko w programach do obróbki dźwięku. Jeśli chcesz popracować nad zmianą barwy to czeka Cię długa lecz satysfakcjonująca wędrówka. Należy zoptymalizować sam proces powstawania mowy – nauczyć się w świadomy sposób dysponować powietrzem, kierować go w odpowiednie miejsca, rozluźniać i aktywizować mięśnie oraz dbać o kształt wypowiadanych samogłosek.

Najczęściej popełnianym błędem jest siłowe zmienianie barwy. Na chwilę, na potrzeby parodii czy krótkiej roli dubbingowej można sobie pozwolić na odrobinę ekstrawagancji. Lecz długie używanie sztucznej barwy może prowadzić do powstawania guzków głosowych, dysfonii i wielu innych komplikacji. Jeśli decydujemy się na pracę nad barwą lepiej początkowe kroki stawiać przy współpracy z trenerem emisji głosu lub logopedą medialnym.

Spróbuj na sobie

  1. Ziewnij szeroko i spróbuj poczuć, co zmienia się wewnątrz jamy ustnej
  2. Wypowiadaj chwilę długie MUUU, po czym zamknij usta. Połóż palce delikatnie na wargach i postaraj się wzmocnić odczuwane drgania
  3. Kontynuując wypowiadanie MUUU skieruj swoją uwagę na nos. Połóż palce delikatnie na skrzydełkach nosa. Podobnie jak w poprzednim ćwiczeniu postaraj się wzmocnić wibracje. Jeśli masz problem z takim kierowaniem dźwięku to spróbuj ziewnąć (nie przerywając ćwiczenia i mając wciąż zamknięte usta)
  4. Stań przy ścianie i wymawiaj długie, ale swobodne A. Wyobraź sobie, że dźwięk uderza w określony punkt w ścianie. Powoli odsuwaj twarz od ściany starając się utrzymać cały czas ten sam dźwięk.

Jeżeli tylko zaczynasz w gardle czuć ucisk lub drapanie – przerwij ćwiczenia i napij się wody niegazowanej. Ponów próbę po krótkiej przerwie

Marta Jeż

Marta Jeż

Logopeda i trener dykcji i emisji głosu. Zajmuje się zarówno zdrowotnymi, jak i estetycznymi aspektami głosu prowadząc zajęcia indywidualne, grupowe oraz szkolenia dla firm. Właścicielka centrum logopedyczno-szkoleniowego Eufonia.

komentarz

Click here to post a comment