marketing

Klientomaniackie podsumowanie tygodnia #6

Zmienia się sposób komunikacji, pojawiają się nowe metody i narzędzia przekazu informacji oraz motywowania do podjęcia działania. A jednak niezmienne pozostają prawdziwość, prostota oraz doświadczenie wynoszone z obcowania z medium. W tym tygodniu przygotowałam dla Was osiem doskonałych, wyjątkowo użytecznych artykułów. Dowiesz się z nich między innymi jak ogarnąć Instagram, jak skutecznie stosować personalizację komunikatów oraz czy marketing automation ma jeszcze sens.

Przypominam, że już samo pojawienie się artykułu w tygodniowym zestawieniu oznacza, że jest wart poświęcenia na niego uwagi. Ponad to obok wprowadziłam trzystopniowy system rekomendacji:  – przeczytaj, to jest dobry, interesujący artykuł;   – warto przeczytać, znajdź chwilę na skupienie się nad treścią;    – koniecznie przeczytaj – nie możesz przejść obok niego obojętnie. Znajdź chwilę czasu, zamów albo zrób sobie dobrą kawę lub herbatę i chłoń idee.

Zapraszam do lektury mojego kolejnego zestawienia !

1. 10 dobrych rad dotyczących prowadzenia sprzedażowego profilu na Instagramie

  

Do potencjału Facebooka w tym momencie nie trzeba nikogo przekonywać. Rzecz ma się inaczej z Instagramem, który pomimo tego, iż stał się kolejnym kanałem wręcz idealnym do sprzedaży produktów, dla wielu nadal uchodzi za serwis, który służy do wrzucania ładnych zdjęć i podglądania życia innych ludzi. Nic bardziej mylnego! Poniżej znajdziecie 10 sposobów na to, jak wykorzystać jego sprzedażowy potencjał.

   koniecznie przeczytaj całość

Anna Ledwoń  nowymarketing.pl

2. Science Says Relationships Fail When These Four Things Happen

  

A new relationship—whether personal or professional—is a lot like buying a new car. Driving it off the lot is pure bliss. And like a car, when a relationship breaks down, it’s overwhelming. A trained eye knows when a car is in trouble. The same is true of relationships, and you can be your own mechanic.

Dr. John Gottman and his colleagues at the University of Washington discovered four clear indicators of relationship failure, dubbed “The Four Horsemen of the Apocalypse.” The Four Horsemen are so profound that their presence predicts the demise of a relationship with 93 percent accuracy.

   koniecznie przeczytaj całość

 Dr. Travis Bradberry  huffingtonpost.com

3. Memy w marketingu – 9 praktycznych porad

  

Trudno powiedzieć, żeby memy podbiły Internet na przestrzeni paru ostatnich lat. Ten proces ma już niemal dekadę. Memy w Internecie nie są już niczym nowym, ani odkrywczym. Mają swoją silną, ugruntowaną pozycją, generując ogromny ruch w Internecie, tworząc swoje społeczności czy będąc ich częścią. Z zabawnej ciekawostki stały się takim samym elementem popkultury jak każdy inny. Zaczęły ewoluować, posiadając wiele różnych nurtów. Warto zwrócić uwagę, że twórcy tych memów nie pałają do siebie specjalną sympatią. Twórcy memów korzystający z takich portali internetowych jak 4chan czy reddit będą alergicznie podchodzili do „normickich” memów z takich portali jak 9gag czy polski kwejk.

   koniecznie przeczytaj całość

blog.bloomboard.co

4. Personalizacja – dlaczego “Ty” jest skuteczniejsze niż “wy”

  

W 2016 roku aż 87% marketerów nie użyło w swych kampaniach personalizacji. Jeżeli jesteś jednym z nich, koniecznie przeczytaj ten artykuł. Być może przekona Cię, dlaczego warto przyjrzeć się tej metodzie i kierować do odbiorców bardziej osobiste treści. Tak z czysto ludzkiego punktu widzenia.

   koniecznie przeczytaj całość

Szymon Dyrlaga  nowymarketing.pl

5. Lesson learned, czyli jak skutecznie uczyć się na doświadczeniach? O metodyce BAR

  

„Kilka lat temu wpadłem na genialny pomysł. Swoją ideę chciałem przekuć w dobrze zarabiający startup. Postanowiłem zrobić coś oryginalnego w wyjątkowy sposób” – tak zaczyna się większość historii… kończących się f*ckpem. Również moja.

Jeżeli chcesz się dowiedzieć jak wyglądały poszukiwania złotego Graala w zarządzaniu startupem – zapraszam do lektury.

   koniecznie przeczytaj całość

Zbyszek Waz  mamstartup.pl

6. Nie ma strategii bez pozycjonowania. Myśl Jacka Trouta w opinii polskich ekspertów marketingu

 


4 czerwca 2017 r. zmarł Jack Trout, współautor koncepcji pozycjonowania – jednej z najistotniejszych idei w marketingu. Czy pozycjonowanie, zasady brandingu, prawa marketingu sformułowane przez Trouta odejdą wraz z nim? Zapytaliśmy o to praktyków branży.

Przedstawicieli polskiej branży marketingowej poprosiliśmy o odpowiedzi na trzy pytania:

  1. Jak koncepcja pozycjonowania wpłynęła na współczesny marketing?
  2. Czy wykorzystujesz koncepcje Jacka Trouta w codziennej praktyce?
  3. Jak odniesiesz się do krytyki Trouta, która pojawiła się w ostatniej dekadzie? Krytykowali go w swoich pracach, m.in. Byron Sharp i Douglas Holt. Czy można powiedzieć, że jego koncepcja nieco się zdezaktualizowała?

Wypowiedzi uwzględniające m.in. te kwestie przygotowali: Marcin Kalkhoff (BrandDoctor), Jacek Kotarbiński, Grzegorz Krzemień (GoldenSubmarine), Alicja Kwiatkowska-Kłącz (Hand Made), Leszek Łuczyn (Opcom), Bartłomiej Serafiński (TouchIdeas), Marek Staniszewski (Heuristica) i Maciej Tesławski

   warto przeczytaj całość

marketing-news.pl

7. Czy inwestowanie w marketing automation się opłaca?

 

Korzyści z wdrożenia systemu opartego na marketing automation jest tak wiele, że w zasadzie powinno dziwić, że nie wszystkie firmy jeszcze z niego korzystają. Co więcej – uznawany jest dzisiaj za warunek konieczny do prowadzenia dochodowego biznesu.

Aż 75% firm korzystających z systemu MA, już po roku zauważa wyraźny zwrot inwestycji. W tym tekście postaram się przekonać niezdecydowanych, że automatyzacja marketingu to duża oszczędność czasu i pieniędzy.

Co to jest marketing automation i z czym to się je?

   warto przeczytaj całość

 Katarzyna Gądek   mamstartup.pl

8. Chcesz pisać lepsze teksty? Poznaj trzy etapy pisania

  

Jestem pewien, że ta historia zdarzyła się także i Tobie. Termin oddania pracy na uczelnię zbliża się wielkimi krokami. Masz zatem Wielki Plan Wzięcia Się Do Pracy. Jest sobotni poranek, mieszkanie jest już wysprzątane a seriale obejrzane. Siadasz zatem przed komputerem z mocnym postanowieniem dobrnięcia przynajmniej do połowy pracy. Otwierasz Worda i zaczynasz. Dwie godziny później… masz już wybrany perfekcyjny font. Kolejne dwie godziny spędzasz na wybieraniu najbardziej doskonałych marginesów, jakie istnieją. Ilość napisanego tekstu? Zero.

Dlaczego tak jest? Wina – wbrew temu, co usiłują Ci wmówić różnego rodzaju kołczowie – nie leży w Tobie, ale… w nieodpowiednim doborze narzędzi. Proces pisania można podzielić na trzy etapy a Word (czy jakikolwiek klasyczny edytor tekstu) jest odpowiedni dopiero dla trzeciego etapu. Co zatem robimy wcześniej?

   koniecznie przeczytaj całość

Paweł Tkaczyk  paweltkaczyk.com

Elżbieta Włodarczyk

Elżbieta Włodarczyk

Dodaj swój komentarz

Click here to post a comment