klm_kapcie_na_poczcie
Odcinek #43

Kapcie na poczcie czyli co jeszcze może sprzedać marka

Kiedyś było jakoś łatwiej. Poczta była od obsługi przesyłek, stacja benzynowa od tankowania paliwa, bank od finansów, elektrownia od dostarczania prądu, warzywniak od sprzedawania warzyw. Dzisiaj na poczcie możemy kupić kapcie, na stacji benzynowej ziemniaki, w banku usługi telekomunikacyjne, a w sieci komórkowej prąd. Czy oznacza to, że marka może dokładać do swojej oferty niemal dowolny inny produkt czy usługę?

Coraz więcej firm wprowadza do swojej oferty produkty z innych kategorii oraz dostarczanych przez inne, niekonkurencyjne marki. Żyjemy w czasach, w których podstawową walutą w biznesie jest informacja oraz … baza klientów. Milionowe wolumeny będące w posiadaniu firm świadczących usługi o charakterze masowym (energetyka, telekomunikacja, bankowość, ubezpieczenia) aż się proszą by je „wykorzystać” pełniej. Po 25 latach gospodarki wolnorynkowej sektory już dawno osiągnęły niemal maksymalny poziom wysycenia rynku.

Przestają nas już dziwić oferty ubezpieczeń w bankach czy firmach telekomunikacyjnych, usługi bankowe oferowane na infolinii sieci komórkowej, pomoc fachowców (forma ubezpieczenia) jako opcja przy zawieraniu umowy na dostawę prądu, gazu czy wody. Jak to zwykle bywa jednym takie rozwiązania się podobają innym nie. Jedne mają sens (np wcześniej wymienione), a inne … no cóż wydają się dziwne (ziemniaki na stacji benzynowej, kapcie i znicze na poczcie). Skoro coraz więcej firm uruchamia podobne projekty, a te które podjęły lata temu decyzję o włączeniu produktów (nie zawsze) „komplementarnych” kontynuują swoją przygodę zapewne musi mieć to mocne biznesowe uzasadnienie. Ale co na to klienci?

W dzisiejszym odcinku:

  • Rozmawiamy o źródłach i przyczynkach rozwoju nurtu sprzedaży obcych produktów pod własna marką
  • Systematyzujemy firmy pod kątem celowości oraz intencji takiego działania
  • Szukamy racjonalnych argumentów „za”
  • Stajemy po stronie klienta i doświadczamy (prowadzimy doświadczenia) używania produktu kupionego u mojej marki
  • Jakie produkty ze sobą mogą rozmawiać, a jakie nie? A może to wszystko „zależy”?
  • Listujemy zagrożenia (realne sytuacje) tego modelu
  • Szukamy optymalnego modelu jak połączyć różne produkty w jedną markę
  • W końcu wymyślamy nowy model biznesowy – kto wie, może dla kogoś okaże się szansą.

W rozmowie wspominamy o:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

To może Cię również zainteresować

konduktor
"Spokojnie, proszę się nie denerwować, mamy czas" - historia obsługi pasażera pociągu
Na temat podróżowania pociągami oraz tych, którzy ten sposób nam organizują najczęściej słyszę negatywne...
Czy można zamówić pizzę w sklepie z butami?
Czy można zamówić pizzę w sklepie z butami?
Tony Hsieh (twórca sukcesu Zappos) wraz z grupą swoich znajomych po całonocnej eskapadzie po barach dotarli...
Wszystko co musisz wiedzieć o zwrotach w e-commerce
Wszystko co musisz wiedzieć o zwrotach towarów w e-commerce
Klienci polubili darmową wysyłkę i bezpłatne zwroty. Nie ma czemu się dziwić, jest to dla nich korzystne....

Wysyłamy dobre wiadomości

Raz w tygodniu wyślemy do Ciebie solidną dawkę inspiracji o świecie klienta i podpowiedzi jak się w nim odnaleźć. Informacje o nowych odcinkach podcastów, wpisach blogowych, odpowiedzi na pytania, case studies oraz ciekawych narzędziach wspierających obsługę klienta.

Newsletter KLM (#8)

Twoje dane osobowe będą przetwarzane w celu obsługi newslettera przez Fundację Customer Fixe S.K. na zasadach opisanych w polityce prywatności. W każdej chwili możesz zrezygnować. 

© 2024 · Klientomania · Customer Fixe